• 06LIS

    Jak dbać o własny kij bilardowy

    Jak każdy myśliwy zobowiązany jest, by dbać o własną broń, tak samo każdy gracz - zawodnik, czy miłośnik gry w bilard powinien dbać o swój kij.

    Kij bilardowy to nie jest taki zwykły kawałek patyka, a raczej bardzo precyzyjne urządzenie wykonane z ogromną pieczołowitością, gdzie proces produkcji trwa nieraz wiele miesięcy, a nawet lat i jest bardzo skomplikowany. Wszystko celem uzyskania specjalnych właściwości potrzebnych do gry.

    Wiele osób może przyjmować to z niedowierzaniem, ale prawda jest taka, że różnica między dobrym, profesjonalnym kijem, a zwykłym tanim, jakie przeważnie są w klubach czy pubach, jest taka jak między zwykłym instrumentem smyczkowym, a skrzypcami Stradivariusa.

    Profesjonalny kij, poza tym, że można nim mocno uderzyć w bilę, jest instrumentem delikatnym i narażonym na wiele niebezpieczeństw.

    Dlatego kij należy chronić :

    - przed upadkiem na ziemię np. ze stołu lub opartego o stół. Upadek kija często kończy się powstaniem wgnieceń bądź odprysków lakieru rękojeści. Natomiast wgniecenia powstałe od uderzenia w ostre kanty, zwłaszcza w szczytówce są drażniące i wyczuwalne podczas przesuwania kija po ręku w trakcie gry. Uszkodzenie rękojeści wpływają ujemnie na urodę kija. Trzeba pamiętać, że wiele kijów jest wykonywanych przez prawdziwych artystów sztuki zdobniczej.

    Upadek kija na ziemię może grozić także uszkodzeniem złączki kija, bądź jego skrzywieniem.

    - kij należy chronić również przed wysokimi temperaturami, bądź gwałtownymi zmianami temperatur. Poważnym błędem wielu posiadaczy, ale także sprzedawców, jest przechowywanie kijów w sąsiedztwie grzejników, kominków, itp. Wysokie temperatury mogą doprowadzić do gwałtownego przesuszenia drewna i odkształcenia się - wykrzywienia kija, a zwłaszcza najcieńszej części szczytowej.

    Podobnie wygląda sytuacja w przypadku poddania kija bilardowego działaniu niskich temperatur. Krótko mówiąc pozostawienie sprzętu np. w bagażniku samochodu przy dużym mrozie również może skończyć się jego wykrzywieniem.

    - niewłaściwa konserwacja. Wiele osób chcąc na skróty normalnego użytkowania, wyczyścić zabrudzoną szczytówkę często chwyta za papier ścierny i w ten sposób usuwa zabrudzenia doprowadzając ją do pierwotnego wyglądu. Jest to błędna metoda, która skutkuje usunięciem specjalnej powłoki ochronnej szczytówki powstałej w wyniku skomplikowanego procesu produkcji, polegającego na wielokrotnym toczeniu w trakcie długiego procesu suszenia. Ta pracochłonna metoda powoduje utwardzenie i zamknięcie porów drzewa wierzchniej części szczytówki, zapobiegając wygięciu kija, jednocześnie chroniąc go przed zmianami atmosferycznymi.

    Używając papieru ściernego niszczymy powłokę ochronną. Pamiętać należy, że powierzchnia szczytówki pokryta jest również specjalnym woskiem dodatkowo zabezpieczającym przed chłonięciem wilgoci. Używając papieru ściernego doprowadzamy do zmniejszenia grubości kija, a w przypadku kijów fiberglasowych do nieodwracalnego uszkodzenia wierzchniej warstwy żelkotu i pojawienia się ostrych kawałków - włosów włókna szklanego, co całkowicie uniemożliwia grę.